wstecz

F1: Awantura o biżuterię w padoku

W Formule 1 od wielu lat obowiązują ścisłe przepisy dotyczące biżuterii i dozwolonej odzieży. Dotychczas sędziowie zbytnio się nie czepiali o naginanie tych reguł, jednak Niels Wittich – nowy dyrektor wyścigowy, próbuje narzucić nowy porządek, co spotyka się z wyraźną krytyką ze strony kierowców.

Kontrowersje a kwestia bezpieczeństwa

Jesteśmy w trakcie piątej rundy sezonu Formuły 1, a kontrowersji nie brakuje. Nie są one związane z nitką toru w Miami, ale z biżuterią i odzieżą, jaką mogą mieć na sobie kierowcy w trakcie jazdy. Dyrekcja wyścigu nawet zaostrzyła te przepisy, czyniąc dodatkowe kontrole. Lewis Hamilton, a także inni kierowcy krytykują jednak postępowanie nowego dyrektora wyścigu. Hamilton stwierdził nawet, że w związku z tym może nie wystąpić w wyścigu. Mimo to przed rozpoczęciem weekendu siedmiokrotny mistrz świata usunął kolczyki z uszu. Warto dodać, że podejście dyrekcji jest podyktowane kwestiami bezpieczeństwa. Dla przykładu można wymienić wypadek Romaina Grosjeana z 2020 roku – kiedy ktoś ma na sobie obrączkę, kolczyk czy łańcuszek, w trakcie pożaru naraża się na poważne poparzenia, których można w prosty sposób uniknąć. 

Tak brzmią wytyczne i uzasadnienie odnośnie biżuterii przed Grand Prix Miami:

„Metalowe przedmioty, takie jak biżuteria w kontakcie ze skórą mogą zmniejszyć ochronę przed przenoszeniem ciepła, a tym samym mogą zwiększyć ryzyko poparzenia w trakcie pożaru. Noszenie biżuterii może utrudnić zarówno interwencje medyczne, jak i późniejszą diagnozę i leczenie, jeśli będzie ono wymagane po odniesionym wypadku. Obecność biżuterii może spowolnić ze względu na ryzyko ‘zaczepienia się’ awaryjne usunięcie sprzętu bezpieczeństwa kierowcy, takiego jak kask, kominiarka i kombinezon. W przypadku, gdy potrzebne jest prześwietlenie medyczne, obecność biżuterii na ciele może powodować niepożądane komplikacje i opóźnienia w diagnozowaniu urazów. W najgorszym wypadku obecność biżuterii może spowodować dodatkowe obrażenia w trakcie rezonansu magnetycznego i tym podobnych badań. Biżuteria w okolicach dróg oddechowych może stwarzać dodatkowe zagrożenie, jeśli zostanie usunięta w trakcie wypadku, lub zostanie połknięta”.

Mimo wszystko kierowcy uważają to za lekką przesadę, ponieważ w poprzednich latach nikt ich za to nie ścigał i biżuteria nie była problemem podczas badań po wypadkach na torze. 

– Jeśli popatrzymy, ile już zrobiła Formuła 1 jako sport w ostatnich latach, to ta sytuacja stanowi dla mnie krok wstecz. Są ważniejsze rzeczy, na których musimy się skupić. Uprawiam ten sport od szesnastu lat i jeżdżę z biżuterią także od szesnastu lat. Kolczyki mam tylko na uszach i w nosie, w dodatku tego w nosie nie jestem w stanie zdjąć. Jeden z nich to platyna, więc nie jest magnetyczna. Przez te lata miałem wiele skanów MRI (rezonans magnetyczny) i nie musiałem niczego zdejmować, ponieważ nie było to problemem w kwestii bezpieczeństwa. Jeśli chcą mnie powstrzymać przed startem, to nie ma problemu, mamy zapasowych kierowców – oburza się Lewis Hamilton.

Solidarność kierowców

Kierowcy poparli stanowisko Hamiltona, dodając, że kierowcy powinni sami decydować o swoim bezpieczeństwie w kwestii odzieży i biżuterii – w końcu i tak decydują o swoim losie, startując w każdy weekend. Pierre Gasly dodał, że nosi biżuterię ze względów religijnych. 

Odzież także musi być odpowiednia 

Historia poprawy bezpieczeństwa w Formule 1 to nie tylko ustawienie barier zamiast bel słomy, obecność karetek i helikopterów na torze i dodawanie kolejnych zabezpieczeń w bolidzie kierowcy, jak system Halo. Poprawa bezpieczeństwa to także kaski, system HANS, zabezpieczający kręgi szyjne, ognioodporny strój, rękawiczki, buty i bielizna. Wydaje się zatem oczywistym, że wszystko to, co niezbędne dla bezpieczeństwa jest założone przez kierowcę, prawda? Otóż nie do końca, niektórzy zawodnicy mimo wszystko preferują zwykłą bieliznę i to również jest problem, który poruszał Niels Wittich, odwołując się do wytycznych dotyczących ubrań. 

 

Powyższe rozporządzenie zostało napisane, aby zapewnić, że odzież ognioodporna zatwierdzona przez FIA, w tym zewnętrzna warstwa kombinezonu, jak i warstwa wewnętrzna kontakcie ze skórą, może działać skutecznie i zapewnić odpowiedni poziom ochrony, w przypadku narażenia na działanie płomieni. 

Autor Maksymilian Marciniak
Formuła 1Motosport
Translate »