wstecz
Forbes: Knicks najcenniejsi w NBA, rekordowe zarobki LeBrona Jamesa

New York Knicks najbardziej wartościowym klubem NBA według Forbesa. Amerykański magazyn umieścił Knickerbockers na czele zestawienia po raz siódmy z rzędu. W rankingu najlepiej zarabiających koszykarzy przewodzi niezmiennie LeBron James.

NBA coraz wartościowsza

Knicks ostatni raz zdobyli tytuł mistrzowski w 1973 roku, a w ciągu ostatnich dwudziestu lat zaledwie raz zdołali wygrać serię w fazie play-offs. Mimo przeciętnej gry, nowojorski klub od siedmiu lat zajmuje pierwszą pozycję w zestawieniu Forbesa, a jego wartość w porównaniu do poprzedniego zestawienia wzrosła aż o 16% i wynosi aktualnie 5,8 miliarda dolarów. 

Od ostatniego rankingu Forbesa średnia wartość wszystkich franczyz NBA wzrosła o 13% i wynosi 2,48 miliarda dolarów. Warto zauważyć, że najlepsza liga koszykówki na świecie odnotowała znaczący wzrost wartości pomimo rozwoju pandemii, która w sezonie 2020/21 częściowo uniemożliwiła kibicom pojawianie się na trybunach podczas meczów. Powodem takiego trendu są rekordowe wpływy z kontraktów sponsorskich oraz potencjalna wartość przyszłej umowy dotyczącej sprzedaży praw telewizyjnych.

 

Pierwszy raz w historii notowania aż trzy kluby NBA przekroczyły wartość 5 miliardów dolarów – Golden State Warriors są obecnie warci 5,6 miliarda dolarów, a Los Angeles Lakers niewiele mniej, bo 5,5 miliarda dolarów. Aktualni mistrzowie NBA – Milwaukee Bucks zajmują w rankingu dopiero 19 pozycję, a ich wartość szacowana jest na poziomie 1,9 miliarda dolarów.

– Od czasu ostatniego notowania NBA żaden z klubów nie sprzedał kontrolnego pakietu udziałów, choć niektóre z nich sprzedały udziały mniejszościowe, co pokazuje, że wartość drużyn rosła w szybkim tempie, zwłaszcza na dużych rynkach, takich jak Nowy Jork i Los Angeles – skomentował zestawienie przedstawiciel Forbesa –  Mike O’zanian.

James na prostej drodze do zostania miliarderem

Jeżeli chodzi o najlepiej opłacanych graczy w lidze – ósmy raz z rzędu na szczycie zestawienia Forbesa figuruje LeBron James. Gwiazdor Los Angeles Lakers w rok ma zarobić 111,2 miliona dolarów, z czego 41,2 miliona pochodzi z kontraktu z Lakers, a 32 miliony z umowy z Nike. Tym samym James pobije dotychczasowy rekord 96,5 milionów dolarów, który… również należy do niego. Majątek koszykarza szacowany jest obecnie na 850 milionów dolarów. 36-letni gwiazdor NBA dołączy do elitarnego grona sportowców, których roczne dochody przekroczyły 100 milionów dolarów. Do tej pory dokonali tego Leo Messi, Cristiano Ronaldo, Neymar, Tiger Woods, Roger Federer, Dak Prescott, Manny Pacquiao, Floyd Mayweather i Conor McGregor.

Drugim najlepiej opłacanym graczem jest Stephen Curry z Golden State Warriors, który zarobi 92,8 miliona dolarów – z taką sumą Amerykanin zaledwie półtora roku temu sam mógłby być na szczycie zestawienia. Trzeci w rankingu jest Kevin Durant z Brooklyn Nets (87,9 milionów), czwarty Giannis Antetokounmpo z Milwaukee Bucks (80,3 milionów), a najbogatszą piątkę zamyka Russell Westbrook z Lakers (74,2 milionów).

Jest dobrze, może być lepiej

– Łącznie, dziesięciu najlepiej opłacanych zawodników NBA ma zarobić 714 milionów dolarów, co oznacza wzrost o 28% w stosunku do sezonu 2020-21 i 19% w porównaniu z poprzednim rekordem 600 milionów dolarów z sezonu 2019-20. Suma ta stanowi również oszałamiający wzrost aż o 132% w porównaniu z poprzednią dekadą – czytamy na stronie Forbesa.

Wzrost zarobków koszykarzy NBA jest możliwy dzięki podniesieniu limitu wynagrodzeń do 112,4 miliona dolarów i progu podatku od luksusu w USA do 136,6 miliona dolarów – to prawie dwukrotnie więcej niż dekadę temu. Ważniejszy jest jednak powrót kibiców na trybuny. W poprzednim, “pandemicznym” sezonie, gdy obecność fanów w halach sportowych została ograniczona, NBA wprowadziło regulacje finansowe, które poskutkowały obniżką płac zawodników nawet o 20%. Władze ligi przewidują, że w sezonie 2020/21 dochody wrócą do poziomu sprzed wybuchu pandemii koronawirusa.