wstecz

Formuła 1: Podsumowanie roku

Pasjonujące Grand Prix Abu Zabi w idealny sposób zwieńczyło pełną zwrotów akcji walkę Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona. Zdaniem wielu był to najlepszy sezon Formuły 1 w historii. Z czego oprócz rywalizacji na szczycie zapamiętamy F1 World Championship 2021?

Finał sezonu

Po wyścigu w Arabii Saudyjskiej Max Verstappen i Lewis Hamilton mieli tyle samo punktów w klasyfikacji generalnej – 369,5. Ostatni taki przypadek, gdy przed kończącym sezon wyścigiem dwóch najlepszych kierowców miało identyczną liczbę punktów, miał miejsce… 47 lat temu! Przedostatni wyścig sezonu był zapowiedzią niesamowitej walki, do której doszło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Grand Prix Abu Zabi przeszło do historii jako jeden z najlepszych wyścigów Formuły 1. Po 57 z 58 okrążeń liderem pozostaje Lewis Hamilton, który pewnie zmierza do mety. Verstappen potrzebuje cudu, by wygrać – i ten cud się zdarza.

Gdy w wyniku walki pomiędzy Mickiem Schumacherem a Nicholasem Latifim bolid tego drugiego ląduje poza torem, rywalizację „wyzerowuje” samochód bezpieczeństwa. Sytuację wykorzystuje Verstappen, który zmienia opony na miękkie, a następnie wyprzedza Hamiltona na ostatnim okrążeniu. W ten właśnie sposób Holender po raz pierwszy w karierze został mistrzem świata, uniemożliwiając jednocześnie Brytyjczykowi zdobycie tytułu po raz ósmy.

 

Zasłużone zwycięstwo

Wyścig w Abu Dhabi, choć nie obył się bez kontrowersji, stanowił idealne zwieńczenie rywalizacji dwóch najlepszych kierowców F1 całego sezonu. W 2021 roku na najwyższym stopniu podium Verstappen stawał 10-krotnie, a Hamilton 8-krotnie (w tym wygrywając trzy ostatnie wyścigi przed GP Abu Zabi). Podczas GP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich był moment, w którym obaj zawodnicy byli o całe 24 sekundy przed resztą stawki, co doskonale pokazuje, na jakim poziomie jeżdżą liderzy Red Bulla i Mercedesa.

Wygrana Holendra w tegorocznej odsłonie F1 jest całkowicie zasłużona – to Vertappen popełniał mniej błędów, a poza tym imponował niemalże bezbłędną konswekwencją – w kwalifikacjach zawsze zajmował miejsce w pierwszej trójce (Verstappen – 10 pole position, Hamilton – 5 pole position), a w wyścigach albo wygrywał, albo był drugi. Holender ustanowił w tym sezonie rekord wszech czasów pod względem liczby zdobytych miejsc na podium w jednym sezonie, kończąc w pierwszej trójce aż 18 wyścigów. Jako lider kierowca Red Bulla pokonał 652 okrążenia – drugi w tej statystyce Lewis Hamilton prowadził „zaledwie” przez 297 okrążeń.

Konstruktorzy

W ostatnich latach klasyfikacja konstruktorów została całkowicie zdominowana przez Mercedesa – stajnia Lewisa Hamiltona i Valtteriego Bottasa zwyciężyła w tej rywalizacji również w tym roku i to ósmy raz z rzędu. Przewaga nad Red Bullem była jednak stosunkowo niewielka – Mercedes tłumaczy to faktem, że skupia się nad budową bolidu na sezon 2022.

 

Rewelacją sezonu można okrzyknąć zespół Ferrari, który zajął trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Włosi znacznie rozwinęli swoje maszyny, zwłaszcza w stosunku do poprzedniego sezonu, który dla teamu z Maranello był najgorszy od 40 lat. W latach 2017-19 Ferrari kończyło sezon na drugiej pozycji wśród konstruktorów, ale w 2020 zajęli dopiero szóstą pozycję. W tym roku włoski zespół zaliczył dwa pole position i pięć miejsc na podium, a do tego zwyciężył w bardzo interesującej walce z McLarenem.

Rozczarowania

Jeżeli chodzi o drugą stronę medalu – największym rozczarowaniem była zdecydowanie dyspozycja Aston Martina, który zakończył sezon dopiero na siódmej pozycji w klasyfikacji konstruktorów. Przed rokiem Racing Point radził sobie znacznie lepiej, więc oczekiwania wobec brytyjskiego zespołu były znacznie wyższe. “Klon” zeszłorocznego bolidu Mercedesa zupełnie nie podołał tegorocznej rywalizacji. 

Wśród kierowców rozczarowująca była forma Daniela Ricciardo w jego pierwszym roku w McLarenie – Australijczyk wbrew oczekiwaniom przegrał wewnętrzną rywalizację z Lando Norrisem, a na przestrzeni całego sezonu utrzymywał bardzo nierówną formę, zaliczając lepsze i gorsze wyniki czy choćby odpadając już w pierwszej rundzie kwalifikacji. Ostatecznie Ricciardo ukończył sezon na ósmej lokacie, a z pewnością stać go na więcej.

 

Jeżeli chodzi o debiutantów to ani Yuki Tsunoda, ani Mick Schumacher, ani tym bardziej Nikita Mazepin nie pokazali niczego szczególnego. Przedstawiciele Haas przyznali jednak, że rezygnują z ulepszenia swoich obecnych bolidów, ponieważ skupiają się na sezonie 2022.

Polski akcent

Polskich kibiców z pewnością ucieszył powrót na tor Roberta Kubicy po niemal dwóch latach. Polak zastąpił w GP Holandii swojego kolegę z Alfa Romeo Racing Orlen – Kimiego Raikkonena, który uzyskał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Kubica w kwalifikacjach zajął 18 miejsce, a sam wyścig ukończył na 15 pozycji. Dla Raikkonena sezon 2021 był ostatnim w karierze – Fin po dwóch dekadach pożegnał się z F1.

 
autorfilip-2