wstecz
Gdy sportowa rywalizacja przenosi się poza boisko

Piłkarka PSG – Aminata Diallo jest podejrzana o zlecenie pobicia koleżanki z zespołu – Kheiry Hamraoui. Uszczerbek na zdrowiu utytułowanej rywalki miał rzekomo zapewnić Diallo miejsce w podstawowym składzie drużyny. To nie pierwszy raz, gdy sportowa rywalizacja przenosi się poza boisko i zyskuje kryminalny charakter.

Piłkarki PSG spotkały się w restauracji w centrum Paryża na uroczystej kolacji z przedstawicielami klubu. Po zakończeniu imprezy Diallo zaproponowała Hamraoui podwiezienie jej do domu. Podczas jazdy samochód został zatrzymany przez dwójkę mężczyzn, którzy wyciągnęli Hamraoui z pojazdu, po czym dotkliwie pobili. Napastnicy uderzali piłkarkę po nogach metalowym prętem. Będąca za kierownicą Diallo została jedynie skrępowana. 

 

W związku z zajściem Diallo trafiła do aresztu. Podejrzenia wobec piłkarki wzbudził fakt, że ona sama nie ucierpiała wskutek napadu, nikogo również nie okradziono, a Hamraoui została pobita w sposób uniemożliwiający jej grę. W drużynie obie kobiety rywalizują o miejsce w podstawowym składzie, które dotychczas przypadało tej drugiej. Obecnie Diallo została zwolniona z aresztu i na razie nie zostały postawione jej żadne zarzuty – policja kontynuuje śledztwo.

Obie zawodniczki są reprezentantkami Francji. Hamraoui trafiła do PSG z FC Barcelony, z którą wygrała w zeszłym roku Ligę Mistrzów. Diallo wróciła do Paryża z wypożyczenia do Atletico Madryt, w drużynie pełni jednak głównie funkcję zmienniczki Hamraoui.

„PSG potwierdza, że Aminata Diallo została aresztowana przez policję w ramach dochodzenia ws. ataku na jedną z naszych piłkarek. W najostrzejszych słowach potępiamy tego rodzaju przemoc. Podjęliśmy niezbędne środki, żeby nasze zawodniczki miały zapewnioną najlepszą opiekę i mogły czuć się bezpiecznie” – odniosły się do wydarzeń władze klubu mistrzyń Francji.

Proces Benzemy

Warto zauważyć, że kryminalny skandal miał miejsce również wśród męskiej reprezentacji Francji. Karim Benzema został oskarżony o szantażowanie swojego kolegi z kadry narodowej – Mathieu Valbueny. Piłkarz Realu miał brać udział w próbie wyłudzenia pieniędzy od Valbueny przez grupę przestępczą, która weszła w posiadanie sekstaśmy z udziałem piłkarza.

Wobec Benzemy aktualnie toczy się proces, grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.

Skandal w łyżwiarstwie

Wydarzenia związane z piłkarkami PSG przywodzą na myśl historię, która 27 lat temu rozegrała się w Stanach Zjednoczonych. Wówczas współzawodnictwo łyżwiarek figurowych również utraciło swój sportowy charakter – Tonya Harding zleciła pobicie swojej największej krajowej rywalki – Nancy Kerrigan.

Obie łyżwiarki brały udział w treningu przed mistrzostwami kraju w Detroit. Gdy Kerrigan opuszczała o lodowisko, zaatakował ją mężczyzna – napastnik zaczął okładać zawodniczkę metalowym prętem po nogach – tak, by uniemożliwić jej dalsze występy – a zbliżały się wówczas mistrzostwa kraju oraz igrzyska olimpijskie.

Podejrzenia szybko padły Harding. Amerykanka walczyła wówczas o wyjazd na igrzyska w Norwegii – awans do nich był bezpośrednio uzależniony od wyniku zbliżających się krajowych mistrzostw. Zawodniczka początkowo zaprzeczyła, by miała cokolwiek wspólnego z atakiem na rywalkę, ale służby wszczęły dochodzenie wokół sprawy. Ostatecznie Harding została mistrzynią kraju i wywalczyła upragniony awans na igrzyska. Warto pamiętać również, że podczas poprzedniej olimpiady łyżwiarka zajęła pechowe czwarte miejsce – tuż za plecami Kerrigan, która sięgnęła wówczas po brązowy medal.

Można powiedzieć, że Kerrigan miała szczęście – obrażenia były ciężkie na tyle, by wyeliminować ją ze zbliżających się mistrzostwach USA, ale nie na tyle, by zakończyć jej karierę. Łyżwiarka zdołała wykurować się do igrzysk w Lillehammer, podczas których zdobyła srebrny medal. Harding była na nich dopiero ósma.

W międzyczasie trwało dochodzenie wokół pobicia przyszłej wicemistrzyni olimpijskiej. FBI i CIA dowiodły, że atak na Kerrigan został zaplanowany przez Harding, działającą wspólnie ze swoim mężem oraz ochroniarzem. Mężczyzna, który zaatakował łyżwiarkę, zainkasował za to 100 000 dolarów, a podczas planowania ataku mąż Harding –  Jeff Gillooly miał nawet zapytać „dlaczego po prostu jej nie zabić?”. Mężczyźni zaangażowani w pobicie trafili do więzienia, a Harding oprócz wyroku w zawieszeniu i kary grzywny otrzymała dożywotni zakaz udziału w zawodach łyżwiarskich.

fot. Twitter