wstecz
watykan

Reprezentacja Watykanu na igrzyskach?

Watykan stał się pełnoprawnym członkiem światowej federacji taekwondo. Nie wszyscy wiedzą, że to najmniejsze i najbardziej unikalne państwo świata posiada również własną reprezentację piłkarską, a nawet… bierze pod uwagę start w igrzyskach olimpijskich. W watykańskim sporcie nie obyło się również bez skandali.

Watykan – najmniejszy zarówno pod względem powierzchni, jak i pod względem liczby mieszkańców kraj na świecie oficjalnie stał się 211. członkiem światowej federacji taekwondo – decyzję w sprawie przyjęcia Athletica Vaticana w szeregi związku podjęto podczas generalnego zgromadzenia World Taekwondo. Międzynarodowa federacja nawiązała w ostatnich latach bliskie stosunki z państwem kościelnym – przedstawiciele organizacji odwiedzili Watykan w 2016 roku podczas pierwszej światowej konferencji na temat sportu i wiary, a rok później na placu Świętego Piotra zjawił się prezydent World Taekwodo – Chungwon Choue, który wręczył w prezencie papieżowi Franciszkowi honorowy czarny pas.

– Cieszymy się, że możemy powitać Watykan w naszej globalnej rodzinie taekwondo. Taekwondo jest językiem uniwersalnym – twoje wyznanie czy przekonania, to skąd pochodzisz lub kim jesteś nie ma znaczenia – wszyscy jesteśmy zjednoczeni w ramach sportu. World Taekwondo dzieli z Watykanem wiele wspólnych wartości. Silnie wierzymy w siłę sportu, która promuje szacunek, przyjaźń i pokój – skomentował Choue.

 

Federacja taekwondo jest drugą światową organizacją sportową, która przyjęła w swe szeregi reprezentację Watykanu – jako pierwsza dokonała tego Międzynarodowa Unia Kolarska.  Vatican Cycling – kolarska sekcja Athletica Vaticana jest od września 201 członkiem światowej federacji kolarstwa. Watykan obecnie stara się także o przyjęcie do międzynarodowej federacji lekkoatletycznej (World Athletics) oraz padelowej (International Padel Federation).

 

Watykan na igrzyskach?

Plany tego liczącego niespełna 900 mieszkańców państwa są bardzo ambitne. – Naszym marzeniem jest, aby zobaczyć flagę Stolicy Apostolskiej wśród flag innych reprezentacji podczas otwarcia igrzysk olimpijskich. A może nawet stanąć na podium? – powiedział ojciec Melchor Sánchez – przewodniczący watykańskiego departamentu kultury i sportu.

Pierwszym krokiem do urzeczywistnienia tego marzenia było zawiązanie w 2019 roku Athletica Vaticana – watykańskiej organizacji sportowej, która działa we współpracy z Włoską Federacją Lekkoatletyki i Włoskim Komitetem Olimpijskim. Początkowo Athletica Vaticana zrzeszała watykańskich biegaczy, wśród których znaleźli się m.in. żołnierze Gwardii Szwajcarskiej, urzędnicy poczty watykańskiej, konserwatorzy dzieł sztuki, wykładowcy Biblioteki Watykańskiej, a także duchowni, zakonnice oraz nuncjusz apostolski Charles John Brown i biskup Jean Paul Vesco. Co ciekawe, do organizacji należy także kilku imigrantów z Afryki, a jednak z nich… jest muzułmaninem.

– W tym wszystkim najpiękniejsze jest to, że Athletica Vaticana narodziła się spontanicznie na ulicy. Grupka watykańskich sprzedawców umawiała się przed pracą na Via della Conciliazione, żeby pobiegać – powiedział Giampaolo Mattei – jeden z inicjatorów organizacji. – Celem Athletica Vaticana jest przekazywanie chrześcijańskiego świadectwa w środowisku sportowym – uzupełnił Sánchez.

Warto podkreślić, że współpraca z włoskimi organizacjami sportowymi pozwala Watykańczykom realnie myśleć o występach olimpijskich pod własną flagą. – Start reprezentacji Watykanu w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku wydaje się realny, choć należy jeszcze rozwiązać problemy natury prawnej – przekonuje Sánchez.

Duchowny podkreśla również, że Watykan od kilku lat pozostaje w kontakcie z MKOl i Włoskim Komitetem Olimpijskim oraz był zaproszony na igrzyska w Brazylii w 2016 roku, a podczas zimowych igrzysk w Korei Południowej pojawił się w roli oficjalnego obserwatora.

– Watykan nie jest państwem jak każde inne. Obecnie ma 600 obywateli i 823 mieszkańców. Stworzenie w tych okolicznościach krajowej reprezentacji jest oczywiście wyzwaniem, ale wyzwaniem interesującym, ponieważ trzeba będzie się wykazać kreatywnością – podsumował Sánchez.

 

Już kilka miesięcy po utworzeniu Athletica Vaticana, Watykan starał się wziąć udział w Igrzyskach Małych Państw Europy, co nie udało się z powodów administracyjnych. Watykańczycy zamierzali wziąć udział w kolejnej ich edycji, ale ta została odwołana z powodu pandemii koronawirusa. W tym roku Watykan planował wziąć udział również w Igrzyskach Śródziemnomorskich, ale niestety te również zostały odwołane.

Papieska reprezentacja piłarska

Niedawno utworzona Athletica Vaticana jest już oficjalnym podmiotem w sporcie międzynarodowym. Watykan angażuje się w sport jednak od dawna – mimo faktu, że państwo kościelne nie posiada stadionu, ani nawet boiska, reprezentacja Watykanu, występująca w charakterystycznych żółto-białych strojach zdołała rozegrać w swojej historii kilkadziesiąt spotkań. Kadrowicze Stolicy Apostolskiej mierzyli się już m.in. z kadrą B San Marino, reprezentacją Monako, a nawet z… Borussią Mönchengladbach. Charytatywny mecz z niemiecką drużyną zakończył się najbardziej dotkliwą porażką w piłkarskiej historii Watykanu – Niemcy nie okazali rywalom żadnego respektu, wygrywając aż 8:1. 

Co ciekawe, ostatni mecz Watykanu, w którym reprezentanci Stolicy Piotrowej zmierzyli się z reprezentacją Światowej Organizacji Romów, zakończony wynikiem 7-7, na osobiste życzenie papieża Franciszka sędziował… Ciro Immobile.

– Naprawdę bardzo się cieszę, że Ojciec Święty wskazał właśnie mnie. To wielki zaszczyt i wielkie przeżycie. Gościłem już u niego, kiedy Lazio obchodziło setną rocznicę utworzenia. Pobłogosławił wtedy moje dzieci. To, że mogłem sędziować w tym meczu, świadczy o tym, że papież docenia nie tylko to, co robię jako piłkarz, ale też to, jakim jestem człowiekiem. Zawsze twierdziłem, że to jest najważniejsze – powiedział Immobile.

 

W Watykanie funkcjonuje także… liga piłkarska. W papieskich rozgrywkach rywalizują zespoły m.in. dziennikarzy gazety L’Osservatore Romano, żołnierzy Gwardii Szwajcarskiej, pracowników Poczty Watykańskiej czy pracowników Muzeów Watykańskich.

Skandal z udziałem piłkarek

W 2019 roku natomiast Watykan powołał także żeńską kadrę piłkarską, skład której utworzyły – m.in. pracownice papieskiej kliniki, żony i córki pracowników różnych instytucji watykańskich, pracownice lokalnych sklepów czy zakonnice. Watykańskie kadrowiczki w pierwszym meczu uległy 10:0 czołowej drużynie żeńskiej Serie A – AS Roma

Już w drugim meczu kobiecej reprezentacji Watykanu doszło jednak do skandalu. Zespół udał się do Wiednia, gdzie miał rozegrać mecz towarzyski z miejscowym FC Mariahilf. Do spotkania jednak nie doszło – Austriaczki przed meczem, w trakcie odgrywania hymnu Stolicy Apostolskiej podniosły koszulki, pod którymi na ciele miały wymalowane hasła i symbole popierające aborcję czy homoseksualizm. Podobne transparenty pojawiły się również na trybunach, a prowokacja ze strony gospodarzy spotkania poskutkowała jego odwołaniem. – Protest zaskoczył watykańskie zawodniczki, które oczekiwały zwykłego sportowego święta i razem z menedżerem sportowym podjęły bardzo trudną decyzję, by nie rozgrywać meczu, aby uniknąć jego dalszego instrumentalnego wykorzystywania – poinformowały watykańskie media, podkreślając, że „mecz towarzyski w Wiedniu przekształcił się w protest przeciwko Kościołowi”. Austriacki klub przeprosił Watykan za zachowanie swoich piłkarek.

 

Sportowy ekumenizm

W Watykanie działa również drużyna krykieta – sportu bijącego rekordy popularności w wielu krajach świata. Poziom sportowy krykietowej reprezentacji Stolicy Apostolskiej jest całkiem wysoki, ponieważ w jej skład wchodzą m.in. seminarzyści pochodzący z krajów, które są uznawane za krykietowe potęgi, takich jak Australia, Pakistan, Indie, Bangladesz, Sri Lanka, Nowa Zelandia czy Anglia.

Jednym z rywali katolickich krykiecistów została… reprezentacja Kościoła Anglikańskiego, który odłączył się od macierzy 500 lat temu. – Mam nadzieję, że jeśli ktoś dostanie piłką w twarz, to nie zniweczy to dziesięcioleci dobrych stosunków między nami – żartował przed spotkaniem ksiądz Anthony Currer. Mecz zakończył się wynikiem 108 do 106 dla Anglikanów.