wstecz

Rosyjski hokej polem do politycznej prowokacji?

Hokejowa reprezentacja Finlandii pokonała Rosję 3:2 w ostatnim spotkaniu turnieju Channel One Cup w Moskwie. O wiele większe emocje jednak niż sam mecz wzbudziły koszulki, w jakich wystąpili Rosjanie – na strojach „czerwonej maszyny” pojawił się bowiem napis „ZSRR” po rosyjsku. Działania Rosjan odbierane są przez część obserwatorów jako polityczna prowokacja.

Związek Radziecki wiecznie żywy

Channel One Cup 2021 jest częścią Euro Hockey Tour i stanowi jeden z etapów przygotowań do hokejowych mistrzostw świata. W tegorocznej edycji turnieju udział wzięły reprezentacje Czech, Szwecji, Kanady oraz Finlandii i Rosji, a siedem z ośmiu spotkań rozegrano w Moskwie.

W ostatnim meczu turnieju Rosjanie przegrali po dogrywce 2:3 z Finami, ale i tak zakończyli turniej na pierwszym miejscu. Duże kontrowersje wywołały jednak stroje, w których na lód wyjechali gospodarze. Reprezentacja Rosji wystąpiła bowiem w koszulkach z napisem „CCCP”, który jest rosyjskim odpowiednikiem „ZSRR” – czyli Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Rosjanie tłumaczą, że w ten sposób świętują 75 rocznicę założenia krajowej federacji hokeja oraz organizacji pierwszych mistrzostw kraju, a okazjonalne koszulki nawiązują do tych, w jakich reprezentanci ZSRR osiągali swoje największe sukcesy m.in. na igrzyskach olimpijskich. W pozostałych meczach turnieju Rosjanie również ubierali koszulki nawiązujące do początków hokeja w Związku Radzieckim.

 

Rosjanie nie widzą nic dziwnego w „radzieckich” koszulkach. – Podobają mi się, ponieważ nasi radzieccy hokeiści zapisali się na kartach światowego sportu jako jedni z najlepszych – chwali reprezentacyjne stroje Wiaczesław Fetisow – rosyjski poseł oraz były hokeista. – Koszulka nawiązuje do najlepszych lat rosyjskiego hokeja. Chłopcy, kiedy tylko ją założą, zrozumieją, że to tradycja. Ten mundur zobowiązuje rosyjską drużynę do zwycięstwa” – mówił z kolei Vladislav Tretyak, prezes Rosyjskiej Federacji Hokeja.

 

Kontrowersje

Entuzjazmu Rosjan nie wszyscy jednak podzielają. Powiedzieć, że napis „CCCP” nie kojarzy się dobrze w krajach byłego bloku wschodniego oraz w Finlandii, to nie powiedzieć nic. Wśród Finów niechęć do Związku Radzieckiego wynika przede wszystkim z wydarzeń z II wojny światowej i sowieckiej agresji na Finalndię – od roku 1939 do 1944 oba kraje były ze sobą w stanie wojny – najpierw „zimowej” (1939-40), a potem „kontynuacyjnej” (1940-44).

– Jestem zaskoczony i rozczarowany, że Rosji pozwolono grać w tych koszulkach. Połączenie tych liter symbolizuje reżim, który zabił miliony niewinnych ludzi – skomentował były premier Finlandii Alexander Stubb. – Powstrzymam się od innych przykładów z historii, ale to obraźliwy gest, który zupełnie nie pasuje do sportu – dodał. Nie wszyscy Finowie wypowiadają się jednak o koszulkach rosyjskich hokeistów w sposób równie dyplomatyczny, porównując działania Rosji do teoretycznej sytuacji, w której Niemcy ubraliby koszulki przyozdobione swastyką.

 

„Radzieckie” koszulki skrytykował także legendarny rosyjski arcymistrz szachowy, a obecnie prezes Fundacji Praw Człowieka – Garry Kasparow, który już wcześniej porównywał Władimira Putina do Adolfa Hitlera oraz określał Rosję jako „realne zagrożenie dla Europy”. – Jeśli wierzysz w symbole tak bardzo jak zwolennicy dyktatury, to występ rosyjskich hokeistów w koszulkach ZSRR nie był wyłącznie trollingiem. Związek Radziecki był brutalnym, totalitarnym reżimem. Przywracanie go do życia, nawet z nostalgii, jest obrzydliwe – napisał Kasparow na twitterze.

 

Sierp i młot na koszulkach

To nie pierwszy raz, gdy na koszulkach rosyjskich sportowców pojawiają się odniesienia do „dawnych czasów”. Hokeistom już wcześniej zdarzało się okazjonalnie występować w podobnych trykotach, natomiast w 2018 roku o krok dalej zdecydował się pójść Adidas. Przed piłkarskimi mistrzostwami świata w Rosji, jedna z największych marek sportowych na świecie zdecydowała się wprowadzić do oferty koszulki i sukienki z napisem USSR (ZSRR tym razem po angielsku) oraz godłem Związku Radzieckiego – sierpem i młotem.

– Z okazji turnieju w Rosji w 2018 roku Adidas sięga do archiwów i proponuje nowe odsłony piłkarskich koszulek w postaci wyprzedzających trendy modeli. Ta sukienka czerpie inspirację z koszulek noszonych przez zawodników Związku Radzieckiego w 1991 roku, prezentując sportowy styl w wersji z przewiewnej siateczki. Letnia sukienka z wariacją na temat oryginalnych detali jest ozdobiona wyszywanym godłem federacji i ma nadrukowany napis „USSR” oraz duży numer „11” na plecach – napisano w opisie na stronie internetowej producenta. Koszulki i sukienki zostały wypuszczone m.in. na rynek ukraiński, litewski i polski, gdzie można było je nabyć w cenie 399 zł.

 

Adidas wtedy jeszcze nie miał pojęcia, co robi. Ku zaskoczeniu władz firmy odzew był zdecydowanie negatywny, choć to i tak mało powiedziane. Porównania, jakich wówczas używali komentujący, najlepiej zobrazują poniższe grafiki:

 
 

Nie tylko kibice byli oburzeni. Swojego zażenowania nie krył litewski minister spraw zagranicznych – Linas Linkevičius. – Imperialna nostalgia wciąż istnieje – napisał polityk na twitterze, podając link do strony Adidasa. Do sprawy odniosła się również litewska ambasada – „Niemożliwe nie istnieje”: Nawet upaść niżej jest już niemożliwym. Pod sztandarem ZSRR zabito 20 milionów ludzi, a o wiele więcej wygnano, torturowano i oddzielono od rodzin. Ruch Adidasa jest niesmaczny i pozbawiony szacunku dla niewinnych ofiar – powiedział Kestas Vaskelevicius, przedstawiciel litewskiej ambasady.

Sprawa wywołała falę oburzenia także u naszych wschodnich sąsiadów. Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej przypomniał wówczas szefostwu Adidasa, że promocja symboliki komunistycznej jest w ich kraju niezgodna z prawem i karalna. Na portalu Change.org utworzono natomiast petycję w celu wycofania produktów ze sprzedaży, a część komentujących otwarcie namawiała wręcz do bojkotu firmy.

 

Po fali krytyki Adidas szybko zdecydował się na wycofanie ze sprzedaży feralnej kolekcji. – Wzięliśmy pod uwagę powiadomienia dotyczące opisu produktu i wyciągniemy określone wnioski – przekazała firma w oświadczeniu. Wycofanie „radzieckiej” kolekcji z radością przyjęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy – Z radością przyjmujemy decyzję Adidasa o wycofaniu ze sprzedaży ubrań z sowieckimi symbolami. Szacunek dla milionów ofiar sowieckiego totalitaryzmu to kwestia ludzkiej przyzwoitości, niech tak pozostanie.

autorfilip-2