wstecz
Tom Brady znów w domu

Legenda New England Patriots – Tom Brady po raz pierwszy zagrał na Gillette Stadium w barwach innego zespołu. Na spotkanie Buccaneers i Patriots czekał cały futbolowy świat, a potwierdziła to również rekordowa liczba fanów przed telewizorami. Mecz ten był również pojedynkiem ucznia (Brady) z mistrzem – czyli legendarnym trenerem Billem Belichickiem. 

Buccaneers pokonali Patriots 19:17, a samo spotkanie miało niespodziewanie zacięty przebieg. Będąca w przebudowie drużyna gospodarzy była o krok od sprawienia niespodzianki, jednak kicker “Patriotów” w końcówce meczu podczas próby kopnięcia na bramkę trafił zaledwie w słupek. Dla Toma Brady’ego, który przez lata był ikoną Patriots, było to pierwsze spotkanie przeciwko starej drużynie i trenerowi Billowi Belichickowi w barwach “Bucs”. Ten fakt wystarczył, by chciało je obejrzeć aż 28,5 miliona kibiców, co jest najlepszym wynikiem oglądalności meczu NFL podczas „Sunday Night Football” od blisko dekady. 

 

Kibice w Nowej Anglii długo wyczekiwali powrotu swojego ulubieńca. Mimo faktu, że Brady przecież opuścił Patriots, po fanach z Nowej Anglii wcale nie było widać, żeby mieli mu to za złe. Na trybunach mnóstwo kibiców specjalnie na ten mecz przyszło ubranych w koszulki z numerem 12, a inni przygotowali na tę okazję specjalne transparenty. Były rozgrywający Patriots otrzymał owacje na stojąco, a tłum na trybunach długo skandował „Bra-dy! Bra-dy!”, kiedy ten pojawił się na boisku podczas rozgrzewki. – Starałem się nie myśleć o tym, co się wydarzy podczas meczu i jak się będę czuł. Byłem naprawdę poruszony, myśląc o ludziach, którzy tak dużo znaczyli w moim życiu i którzy są częścią tej społeczności. Jestem bardzo wdzięczny za ten wspaniały czas spędzony tutaj. Jak już mówiłem, moja sportowa podróż po prostu zabrała mnie w inne miejsce, ale jestem z tego naprawdę zadowolony, wspaniale jest nadal wygrywać – mówił Brady po meczu.

Brady jest jedynym futbolistą w historii, który aż siedem razy wygrywał Super Bowl, a to więcej niż… jakakolwiek drużyna. Quarterback Tampa Bay Buccaneers występował w samym finale National Football League aż dziesięć razy, a po raz ostatni znalazł się w nim i wygrał już podczas pierwszego sezonu po przeprowadzce do Tampy. Do Brady’ego należy również długa lista rekordów NFL, do której podczas meczu z Patriots dodał kolejny – od teraz jest również liderem wszech czasów w łącznej liczbie zdobytych jardów podaniowych, których podczas 20 lat gry zgromadził aż 80 560. Brady to prawdziwy fenomen świata sportu, a mimo swojego wieku, 43-letni rozgrywający wciąż udowadnia, że potrafi grać na najwyższym poziomie i wcale nie zamierza kończyć kariery.

Po meczu Brady wyściskał byłych kolegów z drużyny, a także swojego byłego trenera Billa Belichicka. Przez wiele lat mówiło się o konflikcie obu panów, jednak po meczu dwaj główni autorzy sukcesów Patriots długo wspólnie rozmawiali w szatni Buccaneers, co pokazuje, że rzekomy konflikt jest raczej wyolbrzymiony. Panowie nie chcieli powiedzieć, co było przedmiotem ich konwersacji – Mieliśmy osobiste relacje przez 10 lat. Odbyliśmy mnóstwo osobistych rozmów, które takie powinny już zostać – skomentował jedynie Brady, który razem z Belichickiem stworzył najbardziej skuteczny duet trener-rozgrywający w historii NFL, wygrywając razem Super Bowl w ciągu 20 lat aż sześć razy. Wiele dyskutowało się o tym, kto miał większy wkład w sukcesy klubu. Po odejściu Brady’ego do “Bucs”, przed trenerem głównym Patriots postawiono duże wyzwanie, w postaci przebudowy drużyny i powrotu do stylu gry, do jakiego przyzwyczajeni są kibice w Foxborough. Ulubieniec fanów Patriots sam mówi jednak, że nie wyklucza możliwości, by w przyszłości powrócił do Nowej Anglii – Nie mam pojęcia, co przyniesie przyszłość. Oczywiście istnieje możliwość, żeby wrócił. Zobaczymy. Zawsze będę czuł się częścią tej społeczności – powiedział quarterback Tampa Bay Buccanners.

 

Zdjęcie (CC BY-SA 2.0): https://www.flickr.com/photos/joeglo/50833225907/