wstecz
Czym jest lokaut. MLB zagrożone?

W MLB trwają negocjacje między ligą a zawodnikami. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia do 1 grudnia, to najlepszej baseballowej lidze świata grozi pierwszy od 26 lat lokaut. Ostatnim razem, gdy działacze i gracze MLB poszli ze sobą na wojnę, odwołano w sumie… 948 meczów.

Obecna umowa zbiorowa między zawodnikami a ligą obowiązuje do 1 grudnia włącznie. Jeżeli do tego czasu MLB i MLB Player Association nie dojdą do porozumienia, najprawdopodobniej dojdzie do lokautu. 

 

Czym jest lokaut?

„Zjawisko” lokautu wynika ze specyfiki systemu prawnego za oceanem i w kontekście sportu oznacza całkowite zawieszenie danych rozgrywek. W MLB, jak i w innych amerykańskich ligach, gracze są stroną zbiorowej umowy z ligą i właścicielami klubów.

Do lokautu mogą doprowadzić zarówno władze ligi, jak i strajkujący zawodnicy. – Przy lokaucie pracodawca mówi: „Nie pozwolę ci pracować, dopóki nie zgodzisz się na moją umowę. Odpowiednikiem strajku jest wyrażenie: „Nie zamierzam oferować ci moich usług, dopóki nie zgodzisz się na moją umowę”. Jest to narzędzie, które ma wywierać presję ekonomiczną na drugą stronę – wyjaśnia Lauren Rich, prawniczka współpracująca z MLB.

W wyniku wprowadzenia lokautu liga całkowicie zawiesza swoją działalność. Sportowcy nie trenują, bo nie mają nawet dostępu do klubowych obiektów i nie wolno im pracować z trenerami. Liga i gracze nie zarabiają, ale wszelkie kontrakty – choć zostają zamrożone – nadal obowiązują.

Zbiorowy układ pracy (Collective Bargaining Agreement) między Związkiem Zawodników a ligą zazwyczaj podpisywany jest na okres kilku lat. Jego treść obejmuje sposób funkcjonowania rozgrywek, a wszelkie spory zwykle wynikają z przyczyn finansowych. 

Lokaut może wygenerować potężne straty finansowe. Pół biedy jeśli gracze i liga dojdą do porozumienia w przerwie między rozgrywkami, ale jeśli konflikt nałoży się na start sezonu lub wybuchnie w jego trakcie, to skutkuje zawieszeniem rozgrywek. To prowadzi do całkowitej utraty wpływów z organizacji spotkań, które wówczas nie mogą być rozgrywane – co z kolei powoduje, że pieniądze tracą proporcjonalnie wszystkie osoby zaangażowane w rozgrywki.

Lokauty  w rozgrywkach MLB, NFL, NHL czy NBA mają charakter wręcz cykliczny. Jeden raz w historii zdarzyło się, że z powodu „przestoju” całkowicie odwołano sezon – stało się to nie tak dawno, bo w sezonie 2004/05 w NHL. W innych przypadkach często dochodziło do skrócenia rozgrywek – tak było chociażby w 2011 roku w NBA, gdy w wyniku blokady runda zasadnicza została skrócona do 66 spotkań na drużynę.

Widmo lokautu w MLB

MLB przedstawiła Związkowi Zawodników propozycję nowej umowy zbiorowej już dwukrotnie – pierwszy raz w sierpniu. Gracze szukają jednak korzystniejszych dla siebie rozwiązań i sami również już drugi raz składają projekt nowego układu zbiorowego. 

Treść propozycji nie jest zupełnie jawna, ale wiemy, że zawodnicy chcieliby zyskać możliwość arbitrażu (rodzaj renegocjacji kontraktu) już po dwóch lat, a nie po trzech jak obecnie. Inne postulaty to m.in. zmiana porządku w drafcie, podwyżka minimalnej pensji, podwyższenie progu tzw. „podatku od luksusu”, zmiany w podziale dochodów między franczyzami, premie dla graczy, którzy jeszcze nie doszli do arbitrażu oraz skrócenie w pewnych przypadkach czasu potrzebnego do uzyskania statusu wolnego agenta.

Liga postuluje z kolei przesunięcie progu wspomnianego podatku od luksusu w przeciwną stronę niż życzyliby sobie tego gracze, rezygnację z arbitrażu na rzecz z góry określonej puli pieniędzy do podziału między zawodnikami, możliwość zostania wolnym agentem po ukończeniu 29,5 roku życia oraz uniemożliwienie drużynom wyboru jako pierwszym w drafcie przez trzy lata z rzędu.

Jeżeli w MLB dojdzie do lokautu, wszelkie standardowe procedury offseasonowe – takie jak np. transfery zostaną wstrzymane, dopóki strony nie osiągną porozumienia. Coroczne grudniowe spotkania ligowe zostaną najpewniej odwołane, a zawodnicy nie będą mogli trenować. Jeżeli blokada potrwa wystarczająco długo, to zagrożony będzie również zaplanowany na marzec start kolejnego sezonu. 

Historia kołem się toczy?

Byłoby to dziewiąte od 1972 roku wstrzymanie rozgrywek MLB i pierwsze od tego, które miało miejsce w latach 1994-95. Wówczas strajk zawodników doprowadził  do najdłuższego wtedy lokautu w historii amerykańskiego sportu, trwającego dokładnie 232 dni. Przestój zaczął się podczas sezonu, co poskutkowało tym, że w MLB po raz pierwszy w historii nie wyłoniono mistrza kraju.

Strajk graczy w 1994 rozpoczął się podczas negocjacji nowego układu zbiorowego. Jeszcze zanim obowiązująca wówczas umowa zbiorowa wygasła, działacze ligi przekonywali, że duża część franczyz MLB jest na skraju bankructwa, a jako przyczynę opłakanego stanu finansów wskazywali zbyt wysokie zarobki zawodników. Wszystko po to, by w nowej umowie ze Związkiem Zawodników ograniczyć prawa wolnych agentów oraz zainicjować limit wynagrodzeń dla graczy.

Mimo licznych apeli, władze MLB nie przedstawiły zawodnikom dowodów na rzekome problemy finansowe klubów. Sami baseballiści nie mieli z kolei najmniejszego zamiaru przystać na przepisy finansowe proponowane przez ligę. Doszło do strajku.

Lokaut doprowadził do anulowania rozgrywek w 1994 roku i znacznego skrócenia sezonu rozpoczynającego się rok później. Straty m.in. po stronie ligi, właścicieli klubów, zawodników i stacji telewizyjnych oszacowano na miliardy dolarów. Kibice byli wściekli, a nad tym jak rozwiązać konflikt w MLB debatował nawet amerykański Kongres i ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych – Bill Clinton.

Lokautu nie będzie?

Wszystkie dotychczasowe lokauty w MLB miały miejsce w latach 70., 80. i 90. Fakt, że współpraca na linii MLB – MLBPA układa się poprawnie od 26 lat nie oznacza jednak, że taki stan rzeczy musi trwać wiecznie. W innych amerykańskich rozgrywkach „przestój” miał miejsce również w ostatnich latach – w NHL do ostatniego zawieszenia rozgrywek w wyniku lokautu doszło w sezonie 2012/13, w NBA sezon został skrócony w latach 2011/12, a w NFL lokaut odbył się w przerwie między sezonami w 2011 roku. To pokazuje, że scenariusz, w którym rozgrywki MLB zostają wstrzymane, jest jak najbardziej możliwy. Zarówno liga, jak i gracze doskonale zdają sobie jednak sprawę, że blokada wiąże się z ogromnymi stratami finansowymi, więc z pewnością będą chcieli takie obrotu spraw uniknąć.

– Jeśli MLB podejmie decyzję o lokaucie, zarówno właściciele, jak i komisarz ligi podejmą ryzyko, które może wywrzeć ogromny wpływ na ich wizerunek. Czy Rob Manfred chce być komisarzem, który podjął pierwszy spór ze Związkiem Zawodników od 25 lat? Nie wiem, ale ważną rolę odegra przy tym również postawa właścicieli klubów. A jeśli Rob jest w czymkolwiek dobry, to uważam, że jest mistrzem w rozwiązywaniu tego typu problemów – oceniła Lauren Rich, prawniczka MLB.

– Wierzę, że nasze kluby są w 100 procentach zaangażowane w ideę i że chcą osiągnąć porozumienie do 1 grudnia – zapewnił z kolei sam Rob Manfred – komisarz MLB.